Jak działa pochłaniacz wilgoci i czy warto go kupić? Cała prawda o osuszaniu domu
Wnętrze

Jak działa pochłaniacz wilgoci i czy warto go kupić? Cała prawda o osuszaniu domu

Jesienią i zimą wilgoć w domu daje o sobie znać szybciej, niż się spodziewamy. Szyby parują od rana, w szafie czuć stęchliznę, a w garażu rdzewieją narzędzia.

Najtańszym rozwiązaniem, jakie znajdziesz w markecie budowlanym, jest pochłaniacz wilgoci. Kosztuje kilkadziesiąt złotych, nie potrzebuje prądu i nie wymaga żadnej obsługi.

Czy to wystarczy, żeby pozbyć się wilgoci? Niestety nie. Jego wydajność jest za mała, żeby efektywnie osuszyć pomieszczenie w Twoim domu. Jak sprawdzić wilgotność powietrza w pomieszczeniu?

Najprostszym sposobem na sprawdzenie wilgotności jest higrometr. To mały elektroniczny miernik, który kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Większość modeli pokazuje też temperaturę. Warto dodać, że wiele osuszaczy powietrza ma higrometr wbudowany w obudowę.

Żeby pomiar był wiarygodny, trzymaj się kilku zasad:

1. Postaw higrometr w dobrym miejscu. Miernik powinien stać na wysokości około metra od podłoża, z dala od okna, grzejnika, czajnika i drzwi do łazienki.

2. Odczekaj przed pierwszym odczytem. Higrometr przyniesiony z innego pomieszczenia potrzebuje około pół godziny, żeby się ustabilizować.

3. Mierz o różnych porach dnia. Wilgotność rośnie w trakcie gotowania i kąpieli, gdy para wodna uwalnia się do powietrza. Wysoki poziom wilgotności towarzyszy nam także w nocy, gdy domownicy śpią przy zamkniętych oknach. W tym wypadku najwięcej powie nam średnia z kilku dni.

Jeśli nie masz higrometru, wilgotność możesz ocenić po objawach. Mokre szyby o poranku, czarne uszczelki w oknach, zapach piwnicy w pokojach i długo schnące pranie oznaczają, że powietrze jest zbyt wilgotne.

Jaki poziom wilgotności jest optymalny?

Optymalna wilgotność powietrza w domu wynosi od 40 do 60%. W takich warunkach dobrze się oddycha, a drewniane podłogi, meble i stolarka okienna nie pęcznieją ani nie pękają. Roztocza i pleśń nie mają wtedy sprzyjających warunków do rozwoju.

Gdy wilgotność przez dłuższy czas przekracza 60%, na chłodnych ścianach i w narożnikach zaczyna rozwijać się zarodniki pleśni, które są groźne dla domowników i struktury budynku.

Według Światowej Organizacji Zdrowia zawilgocenie i pleśń w budynkach zwiększają ryzyko objawów ze strony układu oddechowego i zaostrzeń astmy.

Zbyt niska wilgotność, poniżej 40%, również nie jest korzystna. Suche powietrze wysusza śluzówki, powoduje drapanie w gardle i pieczenie oczu.

W poszczególnych pomieszczeniach warto trzymać się takich wartości:

  • Sypialnia i salon: 40–55%.
  • Kuchnia i łazienka: do 60%, z krótkimi skokami po gotowaniu i kąpieli.
  • Piwnica i garaż: poniżej 60%, żeby chronić przechowywane rzeczy przed pleśnią i korozją.
  • Pokój dziecka: 40–60%, z naciskiem na stałą, stabilną wartość.

Co to jest pochłaniacz wilgoci?

Tradycyjny pochłaniacz wilgoci to plastikowy pojemnik z dwiema komorami. W górnej komorze leży tabletka lub granulat, a dolna komora zbiera wodę. Wkład jest wykonany z substancji higroskopijnej, czyli takiej, która przyciąga parę wodną z powietrza. Najczęściej jest to chlorek wapnia.

Chlorek wapnia wiąże wodę tak mocno, że stopniowo się w niej rozpuszcza. Powstaje solanka, która przecieka przez kratkę do dolnego zbiornika. Tabletka z czasem maleje, aż w końcu znika. Wtedy wystarczy wylać solankę do toalety i włożyć nowy wkład.

W sklepach spotkasz też wkłady z żelem krzemionkowym (silikażelem) i saszetki z glinką bentonitową. Silikażel znasz z małych torebek dołączanych do butów i elektroniki. Nie rozpuszcza się, a po wysuszeniu w piekarniku nadaje się do ponownego użycia. Wiąże jednak mniej wody niż chlorek wapnia.

Czy pochłaniacz wilgoci jest skuteczny?

Pochłaniacz wilgoci działa, ale jego skuteczność zależy od miejsca, w którym go postawisz. Urządzenie nie ma wentylatora. Wchłania więc tylko tę wilgoć, która sama do niego dotrze. Tak działa pochłaniacz bierny i to jest jego główne ograniczenie.

Standardowa tabletka o wadze 450 g według producentów wystarcza na okres do trzech miesięcy w pomieszczeniu do ok. 20 m². W tym czasie zbiera zwykle od kilkuset mililitrów do około litra wody. Po przeliczeniu daje to kilkanaście do kilkudziesięciu mililitrów na dobę.

Czy to dużo? Wszystko zależy od tego, ile wilgoci powstaje w pomieszczeniu. Jeden dorosły człowiek oddaje do powietrza około litra wody na dobę przez oddech i skórę. Jedno pranie suszone w pokoju oddaje kolejne półtora do dwóch litrów.

Do tego dochodzi gotowanie, kąpiel i rośliny doniczkowe. W mieszkanym pokoju pochłaniacz usuwa więc ułamek wilgoci, która codziennie trafia do powietrza.

Z tego powodu pełny zbiornik solanki nie oznacza jeszcze, że w pokoju zrobiło się sucho. Pochłaniacz jest skuteczny tam, gdzie wilgoci jest mało, a przestrzeń jest mała i zamknięta. W salonie czy sypialni jego efekt będzie praktycznie niezauważalny.

Gdzie najlepiej stosować pochłaniacz wilgoci?

Pochłaniacz wilgoci najlepiej sprawdza się w małych przestrzeniach, do których wilgoć nie napływa bez przerwy z zewnątrz. W takim miejscu nawet kilkanaście mililitrów wody na dobę robi różnicę. Oto miejsca, w których pochłaniacz ma sens:

  • Szafa i garderoba. Pochłaniacz chroni ubrania, pościel i buty przed zapachem stęchlizny.
  • Szafka pod zlewem. To miejsce jest zamknięte, słabo wentylowane i często narażone na drobne przecieki.
  • Spiżarnia i komórka lokatorska. Pochłaniacz ogranicza wilgoć, która sprzyja wilgotnieniu zapasów i kartonów.
  • Domek letniskowy i altana zamknięte na zimę. Kilka pojemników rozstawionych w pomieszczeniach zmniejsza ryzyko stęchlizny w materacach i tekstyliach.
  • Szopa i skrzynia ogrodowa. Pochłaniacz postawiony w skrzyni na poduszki ogrodowe albo w szafce z narzędziami pomaga przechować sprzęt do wiosny.
  • Wnętrze samochodu, przyczepy kempingowej i łodzi. Pojemnik zostawiony na zimę ogranicza parowanie szyb i zapach wilgoci we wnętrzu.

Pochłaniacz najlepiej ustawić w najbardziej wilgotnym miejscu danej przestrzeni, na stabilnym i poziomym podłożu. Pod pojemnik warto podłożyć podkładkę. Solanka z chlorku wapnia zostawia plamy na drewnie i przyspiesza korozję metalu.

Chlorek wapnia podrażnia też oczy i skórę, dlatego pojemnik trzeba trzymać poza zasięgiem dzieci i zwierząt.

Kiedy wybrać osuszacz powietrza?

Osuszacz powietrza to dobry wybór wtedy, gdy trzeba osuszyć całe pomieszczenie, a nie tylko szafę czy schowek. Do domu najczęściej wybiera się osuszacz kondensacyjny.

Urządzenie zasysa wilgotne powietrze wentylatorem i przepuszcza je przez zimny wymiennik. Para wodna skrapla się na nim i spływa do zbiornika. Osuszone w ten sposób powietrze przechodzi potem przez ciepły wymiennik i wraca do pokoju.

Osuszacz działa aktywnie, więc przetłacza przez siebie całe powietrze w pomieszczeniu kilka razy w ciągu godziny.

Domowy model zbiera w realnych warunkach od kilku do kilkunastu litrów wody na dobę. To setki razy więcej niż pochłaniacz postawiony w tym samym pokoju.

Osuszacz warto wybrać w takich sytuacjach:

  • Na szybach codziennie zbiera się woda. Parujące okna oznaczają, że wilgotność w pokoju jest zbyt wysoka.
  • Na ścianach pojawia się pleśń. Ciemne plamy w narożnikach, za meblami i przy oknach to sygnał, że wilgoć utrzymuje się od dłuższego czasu.
  • Pranie schnie dłużej niż dobę. Ubrania suszone w domu oddają do powietrza litry wody, której pochłaniacz nie zdąży zebrać.
  • Piwnica jest zawilgocona. W piwnicy wilgoć napływa stale przez ściany i posadzkę, więc potrzebne jest urządzenie o dużej wydajności.
  • Dom jest nowy lub świeżo wyremontowany. Tynki, wylewki i klej do płytek oddają wilgoć technologiczną nawet przez kilka miesięcy. Osuszacz przyspiesza schnięcie i zmniejsza ryzyko pleśni pod podłogą czy farbą.
  • Mieszkanie zostało zalane. Po zalaniu trzeba szybko usunąć dużą ilość wody z murów, zanim wilgoć wniknie głębiej.

Jak dobrać wydajność osuszacza do metrażu

Wydajność osuszacza łatwo dobrać do pomieszczenia stosując prosty wzór. Wystarczy podzielić powierzchnię w metrach kwadratowych przez 2. Wynik to zalecana wydajność w litrach na dobę.

Warto jednak podkreślić, że jest to jedynie orientacyjne uproszczenie, które pozwala nam dobrać sprzęt do potrzeb.

Dla pokoju o powierzchni 20 m² potrzebny jest więc osuszacz o wydajności około 10 l/24 h. Producenci podają wydajność zmierzoną w temperaturze 30°C i przy wilgotności 80%.

W chłodniejszym domu osuszacz zbiera mniej wody, dlatego najlepiej pozostawić sobie pewien zapas wydajności.

Przy wyborze urządzenia zwróć uwagę na higrostat, który pozwala ustawić docelową wilgotność, np. 50%.

Osuszacz sam się wyłącza, gdy ją osiągnie, i włącza się ponownie, gdy wilgotność wzrośnie. Dzięki temu urządzenie nie przesusza powietrza i nie zużywa niepotrzebnie prądu.

Pochłaniacz wilgoci a osuszacz powietrza – porównanie obu urządzeń

Pochłaniacz wilgoci i osuszacz powietrza różnią się przede wszystkim sposobem działania. Pochłaniacz pracuje biernie i nie ma wentylatora, więc czeka, aż wilgoć sama do niego dotrze.

Osuszacz działa aktywnie, ponieważ wentylator stale zasysa powietrze z całego pomieszczenia.I to właśnie z tej różnicy wynika wydajność obu rozwiązań.

Pochłaniacz usuwa kilkanaście do kilkudziesięciu mililitrów wody na dobę, a osuszacz w tym samym czasie zbiera od kilku do kilkunastu litrów.

Pochłaniacz ma za to przewagę w kwestii wygody. Nie wymaga prądu, więc możesz go postawić w dowolnym miejscu, także w szopie czy samochodzie. Pracuje też zupełnie bezgłośnie. Osuszacz potrzebuje gniazdka i podczas pracy wydaje słyszalny szum, dlatego do sypialni warto wybrać model z cichym trybem nocnym.

Tylko osuszacz pozwala kontrolować wilgotność w pomieszczeniu. Wbudowany higrostat utrzymuje ustawiony poziom, na przykład na poziomie 50%. Pochłaniacz nie ma żadnej regulacji i pracuje, dopóki wkład się nie rozpuści.

W praktyce oba rozwiązania mają swoje miejsce w domu. Pochłaniacz sprawdzi się w niewielkiej przestrzeni, czyli w szafie, schowku, skrzyni ogrodowej i samochodzie.

Osuszacz jest właściwym wyborem do pokoju, łazienki, piwnicy i domu po remoncie. Modele adsorpcyjne sprawdzają się do pracy w niższych temperaturach, np. w piwnicy, czy nieogrzewanym garażu.

Czy warto kupić pochłaniacz wilgoci? Podsumowanie

Podczas zimniejszych miesięcy wilgotność w pomieszczeniach wzrasta. Może to powodować pojawianiem się zarodników pleśni na ścianach, suficie i podłodze. Warto więc utrzymać odpowiedni poziom wilgotności, który wynosi 40–60%.

Zanim zdecydujesz się na zakup urządzenia na wilgoć, sprawdź wilgotność higrometrem. Jeśli wynik stale przekracza 60%, pochłaniacz nie wystarczy i trzeba sięgnąć po osuszacz.

Pochłaniacz wilgoci warto kupić do małych, zamkniętych przestrzeni. W szafie, szafce pod zlewem, skrzyni ogrodowej, zamkniętym na zimę domku letniskowym czy samochodzie skutecznie ogranicza wilgotność i zapach stęchlizny. Do tego kosztuje niewiele.

Niestety taki sprzęt nie osuszy jednak pokoju, łazienki ani piwnicy, bo zbiera kilkanaście do kilkudziesięciu mililitrów wody na dobę. Domownicy wytwarzają w tym czasie kilka litrów wody, nie wspominając o wywieszonym w pomieszczeniu praniu.

Do osuszania całych pomieszczeń potrzebny jest osuszacz powietrza z higrostatem. Taki sprzęt jest w stanie zebrać od kilku do kilknastu litrów wody z powietrza w przeciągu doby. Jest to wynik, który ma realny wpływ na poziom wilgotności w pomieszczeniu.

Osuszacz powinien być dobrany do metrażu pomieszczenia. Aby wybrać odpowiednią wydajność, warto zastosować prosty wzór, który da nam wartość orientacyjną. Powierzchnię pomieszczenia należy podzielić przez 2. W ten sposób uzyskamy ilość litrów na dobę, którą powinien mieć osuszacz.

 

—

Artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *